Autor Wątek: Co dalej ?  (Przeczytany 8276 razy)

Offline Angelo

  • Małopolskie
  • 1nowy
  • *
  • Wiadomości: 5
  • Reputacja +0/-0
  • Województwo: Małopolskie
Co dalej ?
« dnia: Czerwiec 05, 2015, 07:22:55 am »
Już po wyborach. Zbliżają się jesienne. Czy spoczniemy na laurach?

Offline HannaD

  • Solidarni2010
  • 1nowy
  • **
  • Wiadomości: 14
  • Reputacja +0/-0
  • Województwo: Mazowieckie

Offline rmik

  • Wsparcie informatyczne
  • 1nowy
  • **
  • Wiadomości: 4
  • Reputacja +0/-0
  • Województwo: Mazowieckie
Odp: Co dalej ?
« Odpowiedź #2 dnia: Czerwiec 09, 2015, 09:25:53 pm »

Offline wladek

  • 1nowy
  • *
  • Wiadomości: 4
  • Reputacja +0/-0
  • Województwo: Małopolskie
Odp: Co dalej ?
« Odpowiedź #3 dnia: Czerwiec 29, 2015, 08:09:20 am »
Witam,
jak wielu ludzi zaangażowanych w Ruch Kontroli Wyborów zadaję sobie pytanie: co dalej? Oto garść moich przemyśleń na ten temat.

   1. Ruch Kontroli Wyborów ma dużą siłę nośną jako pozapartyjny ruch obywatelski. Pod tym względem przypomina mi trochę pierwszą „Solidarność”. Wtedy, jak i teraz, tzw. zwykli ludzie powiedzieli reżimowi – dość! Byłem tam i ja. Dziś wszyscy wiemy – nie tak miało być. Trzeba się więc mieć na baczności.
   2. Jest kilka rodzajów działalności, które RKW może i powinien podjąć. Pierwszy to oczywiście kontrola wyborów, tj. pilnowanie przebiegu głosowania, pilnowanie liczenia głosów oraz podliczania wyników wyborów. Mamy to już za sobą, wiemy mniej więcej, jak to robić.
   Powstaje pytanie zasadnicze: ścigamy się z Państwową Komisją Wyborczą na czas podania wyników czy na wiarygodność? W moim przekonaniu nie wygramy nigdy na szybkość podania wyników wyborów, bo PKW ma do dyspozycji olbrzymie środki finansowe i techniczne, których my nie mamy. Możemy natomiast ścigać się z nią na wiarygodność, którą straciła w wyborach samorządowych 2014.
   Koniecznym do tego warunkiem jest ogłoszenie raportu końcowego z wyborów prezydenckich 2015 (i każdych następnych), choćby z opóźnieniem, ale zgodnie z pierwotną zapowiedzią. Raport taki powinien być podsumowaniem pracy wolontariuszy RKW i zawierać konkluzję, na ile wyniki ostatnich wyborów ogłoszone przez PKW zasługują na uznanie. Powinno to być stopniowalne: np. nie uznajemy, uznajemy z dużymi zastrzeżeniami, uznajemy, uznajemy bez zastrzeżeń. To jedynie przykład, można użyć innych określeń.
   Odnosi się to tak do poszczególnych obwodów głosowania, jak i większych jednostek terytorialnych oraz całego kraju.
   Następnie należałoby podać stopień nasycenia Obwodowych Komisji Wyborczych wolontariuszami RKW oraz procent zebranych kopii lub zdjęć protokołów z głosowania. W drugim przypadku – z powodu luk w zebranych danych – trzeba by wymyślić jakiś liczbowy wskaźnik, który pokaże efektywność naszej pracy, tj. na ile wiarygodne są zebrane przez nas wyniki z uwzględnieniem faktu, iż z jakiejś części OKW nie udało się zebrać zdjęć lub kopii protokołów. Dla przykładu, pamiętam ze szkoły, że współczynnik korelacji pokazujący zbieżność jakichś ciągów liczb (pomiarów) dowodzi tej zbieżności od poziomu 0,5 w górę do 1 (pełna zgodność). Należałoby powiedzieć, czy w naszych ostatnich działaniach kontrolnych osiągnęliśmy poziom raczej 0,3 czy raczej 0,7. To powinien być punkt startu do kontrolowania następnych wyborów.

   3. Do akcji kontrolowania nadchodzących jesiennych wyborów parlamentarnych trzeba by przystąpić już teraz przez rozpoczęcie od zaraz rekrutacji kandydatów na członków Obwodowych Komisji Wyborczych. To byłby dobry motyw dalszej działalności RKW do czasu wyborów - rekrutacja kandydatów na członków OKW w konkretnych miejscach, najlepiej zgodnie z miejscem zamieszkania kandydatów. Sam prowadziłem taką akcję przed I turą wyborów w podkrakowskich powiatach okręgu 18 i ona przyniosła efekty – za małe w mojej ocenie, ale głównie ze względu na brak czasu, bo za późno zorientowałem się, jak to naprawdę działa. Taka rekrutacja ze strony RKW dałaby też podstawę do wymagania od kandydatów przebycia odpowiedniego szkolenia, z czym przy tych wyborach było dość krucho. To również sposób na rozrost struktury RKW, zwłaszcza w tych miejscach, gdzie ich jeszcze nie ma. Rekrutacja kandydatów na członków OKW stworzy naturalną sytuację powstawania nowych więzi, wyłaniania się nowych grup ludzi skłonnych do pracy pod szyldem RKW.
Aby tak się stało, musi być jednak jakaś gwarancja wejścia przedstawicieli RKW do obwodowych komisji wyborczych, mocniejsza niż dotychczasowa uprzejmość ze strony zaprzyjaźnionych komitetów wyborczych. To dałoby RKW poczucie samodzielności, a nie czepiania się komitetów wyborczych, które mają własnych ludzi i różną chęć do współpracy z RKW. Ograniczyłoby też zamęt organizacyjny, jaki był przy wydawaniu upoważnień dla członków komisji wyborczych.
Trzeba zatem wyjść z hasłem zmiany prawa wyborczego, aby dopuścić do uczestniczenia w pilnowaniu wyborów, oprócz komitetów wyborczych, także organizacje społeczne stawiające sobie takie cele. To kolejna, dobra dziedzina działalności RKW w najbliższym czasie.
Do czasu takiego rozwiązania ustawowego rozważałbym nadzwyczajny wariant awaryjny polegający na obejściu obecnych przepisów w ten sposób, że RKW zakłada komitet wyborczy, który zgłasza swoich kandydatów, żeby mieć swoich członków w komisjach, z góry zapowiadając, że ci kandydaci wycofają się po ukonstytuowaniu się komisji wyborczych. Podejrzewam, że wtedy skład komisji już by się już nie zmienił - nie badałem tego jednak, trzeba by to dokładnie przeanalizować, jak to jest w przepisach. To na razie tylko ogólna idea.
Gdyby jednak tak się dało zrobić, wykazalibyśmy spryt i inicjatywę, co byłoby dobrą odpowiedzią na głosy powątpiewania, co do sensowności istnienia RKW, skoro ten nie potrafi być samodzielnym graczem podczas wyborów, realizującym założony cel, którym jest kontrola ich uczciwości, a z konieczności też częściowe uczestniczenie w nich.

4. Kolejną dziedziną działalności RKW na najbliższy czas mogłaby być idea pierwszej „Solidarności” – pobudzenia do należytego działania niewydolnych instytucji państwowych i innych, od urzędów zaczynając, przez wymiar sprawiedliwości, po media. Mam na myśli prostą działalność interwencyjną na rzecz ludzi bezskutecznie szukających sprawiedliwości w bezdusznym otoczeniu. O takiej potrzebie świadczy fala niezadowolenia Polaków ze swojego państwa, jaka wezbrała przy ostatnich wyborach.

5. Obserwuję powszechne wśród wolontariuszy RKW oczekiwanie na współdziałanie ze strony Prawa i Sprawiedliwości i oburzenie z faktu, że PiS do tej współpracy się nie kwapi. Sam to również odczuwam, chociaż po chłodnej analizie dochodzę do wniosku, że RKW nie ma dobrej oferty dla PiS. Bo PiS chce być samowystarczalny, czemu się nie dziwię, bo to duża partia, i deklaruje, że sam jest w stanie dopilnować wyborów (obsada wszystkich komisji wyborczych) łącznie z zebraniem i podsumowaniem ich wyników. Pytanie, czy im się to teraz udało - o szczerą odpowiedź będzie trudno, bo ciężko przyznać się do ewentualnych niedociągnięć. Domaganie się tej odpowiedzi przez RKW będzie natomiast potraktowane jako czepianie się i niepotrzebna nikomu konkurencja do przewodzenia narodowi.
Podobnie będzie z przekonywaniem, że mamy lepszych i chętnych do pracy ludzi, jeśli rzesze szarych działaczy  PiS mogą zarobić 160 złotych za udział w komisji wyborczej, co traktowane jest jako swoista nagroda dla nich za indywidualne zasługi.
Co więc może RKW zaproponować PiS? Wychodzi, że niewiele, oprócz zdawkowych zapewnień, że łączy nas wspólny cel. W kręgu bliskich mi osób padła więc propozycja, aby o współpracę RKW z PiS zapytać prominentnych przedstawicieli PiS w Krakowie, czyli zrobić z kimś spotkanie, na którym publicznie padną pytania na ten temat. Spróbujemy to wdrożyć.

Wydaje mi się, że dobrą ofertą dla PiS mogłaby być propozycja wzajemnego uzupełniania się w obwodowych komisjach wyborczych:
- PiS daje upoważnienia do OKW wolontariuszom RKW tam, gdzie nie ma swoich ludzi,
- PiS daje bez ograniczeń upoważnienia na mężów zaufania dla wolontariuszy RKW,
- PiS godzi się na wymianę danych z głosowania w skali całego kraju - oni dają RKW kopie protokołów z wewnątrz komisji, a my im zdjęcia protokołów z zewnątrz (z szyby). Korzyść jest obopólna, bo zarówno RKW, jak i PiS nie będą mieć przedstawicieli we wszystkich komisjach, choćby na skutek losowania składu komisji w przypadku nadmiaru kandydatów.
Wydaje mi się, że PiS mógłby na to pójść (chociaż wcale nie unieważnia to argumentów wcześniej podniesionych), bo to uszczelniłoby także ich system kontroli. Ta propozycja powinna być przyjęta na szczeblu warszawskim i przekazana przez władze partii do PiS-owskich dołów.

6. Ja zadaję sobie jeszcze inne pytanie: czy jako ruch pozapartyjny nie powinniśmy w ten sam sposób co z PiS rozmawiać także z pozostałymi partiami? Czy wiemy, jak na nasze pytania odpowiedziałaby Platforma Obywatelska? Czy jesteśmy tego ciekawi? A może należałoby dać PO publicznie szansę odpowiedzenia negatywnie na nasze postulaty?
Bez względu na wynik takiej debaty jednego jestem pewien: bardzo może to zachęcić PiS do rozmowy z RKW, bo np. w okręgu 18 w Krakowie, mimo wielu prób z naszej strony,  takiej chęci zupełnie dotąd nie było.

7. I na koniec – forma organizacyjna RKW. Nieuchronne wydaje mi się powołanie stowarzyszenia, które skanalizuje różne ruchy odśrodkowe, pomoże stworzyć strukturę organizacyjną, umożliwi zbieranie funduszy na działalność statutową. Będą też niestety tego minusy – stowarzyszeniowa biurokracja, obsługa i koszty samej organizacji. Powstanie jednak uprawomocnione centrum ruchu, które – daj Boże – poprowadzi całą resztę we właściwym kierunku.

Kraków, 12.06.2015
Władysław Tyrański
koordynator Ruchu Kontroli Wyborów
na obszarze Okręgowej Komisji Wyborczej nr 18 w Krakowie
oraz na obszarze powiatu  krakowskiego
e-mail: kragino@gmail.com; tel. 607 693 541

 


Offline wladek

  • 1nowy
  • *
  • Wiadomości: 4
  • Reputacja +0/-0
  • Województwo: Małopolskie
Odp: Co dalej ?
« Odpowiedź #4 dnia: Czerwiec 29, 2015, 08:11:13 am »
Co dalej z RKW – kompromis po krakowsku

Obecne biadolenie nad powołaniem Stowarzyszenia RKW-RKW, a zwłaszcza nad sposobem tego powołania, nie prowadzi do niczego. Mleko już się rozlało, więc nie sposób teraz tego cofnąć. Najważniejsze jest, co teraz z tym wszystkim zrobić, zamiast wznosić apele strzeliste za stowarzyszeniem lub przeciw niemu. Zostawmy to ludziom, którzy lubią pisać albo tym się lubują z innych powodów.

Ja proponuję, żeby tzw. krakowskim targiem znaleźć jakieś rozsądne wyjście pozwalające ludziom zaangażowanym w Ruch Kontroli Wyborów nadal sensownie pilnować uczciwości przeprowadzania wyborów w Polsce, co prowadzi do odzyskiwania przez nich państwa zawłaszczonego w dużej części przez aktualną władzę.

Trzeba uderzyć się w piersi – obie strony sporu w RKW, tj. Józef Orzeł i Ewa Stankiewicz z jednej strony oraz Marcin Dybowski i Jerzy Targalski z drugiej strony, nie są bez winy. Pierwsi opowiedzieli się za formułą ruchu „spontanicznego”, chociaż 13 czerwca 2015 na spotkaniu RKW w Warszawie pojawił się (chyba) ich pomysł powołania rady koordynatorów, który pełną spontaniczność ruchu ograniczał. Drudzy lansowali formułę ruchu „zorganizowanego” i na spotkaniu RKW 20 czerwca 2015 w Częstochowie powołali w trybie ekspresowym Stowarzyszenie Ruch Kontroli Wyborów – Ruch Kontroli władzy, ale nie dali swoim oponentom szans na przedstawienie ich poglądów na działalność RKW i agitację za głoszonymi przez nich poglądami.

A więc i jedni, i drudzy, powinni wykazać dobrą wolę i nieco ustąpić. Pierwsi niech pogodzą się z zaistnieniem Stowarzyszenia RKW-RKW, tym bardziej że Józef Orzeł na spotkaniu w Częstochowie wcale nie negował inicjatywy jego powołania, a jedynie sposób, w jaki to uczyniono. Niech jednak zrobią następny krok: przygotują zmiany w statucie Stowarzyszenia zgodne z ich zapatrywaniami na dalszą działalność ludzi zaangażowanych w RKW.
Drudzy zaś niech się zobowiążą do zwołania walnego zgromadzenia sprawozdawczo-wyborczego stowarzyszenia zaraz po jesiennych wyborach parlamentarnych, na którym to zgromadzeniu poddane zostaną pod głosowanie wszystkie zgłoszone propozycje zmian w statucie, po uprzednim ich zebraniu i rozesłaniu członkom zgromadzenia na dwa tygodnie wcześniej. To zgromadzenie dokonałoby również wyboru nowych władz stowarzyszenia na podstawie zmienionego statutu.
Nie są to zobowiązania zbyt daleko idące, bo Jerzy Targalski, obecny prezes Stowarzyszenia, zadeklarował już możliwość zmiany statutu w ten sposób oraz to że zamierza pełnić funkcję prezesa najdalej do grudnia tego roku.

Jest więc szansa na rozumną ugodę „na górze” dowodzącą dobrych intencji obu stron konfliktu i hamującą odpływ wolontariuszy zaangażowanych dotąd w RKW i zniesmaczonych jałowym sporem ojców założycieli RKW. Jest to istotne o tyle, że w moim przekonaniu, koncepcja ruchu „zorganizowanego” ma sens, jeśli zaczniemy budować stowarzyszenie „kadrowe”, którego kadra prowadzić będzie działalność codzienną między wyborami, a zasilana będzie falami wolontariuszy gotowych do współpracy w czasie wyborów. To zdecyduje o sile stowarzyszenia – jego zdolność do mobilizacji tzw. zwykłych ludzi, którzy wcale nie muszą być członkami stowarzyszenia, ale są gotowi poświęcić własny czas, a często i własne pieniądze, na sprawy publiczne, dla nich ważne. Niezbędnym do tego warunkiem jest jednak zaufanie do kadry Stowarzyszenia działającej zgodnie i bez kłótni na górze.
   Trzeba by również uwzględnić to w statucie, bo nie ma w nim mowy o wolontariuszach, jakby każdy kto chce uczestniczyć w kontroli wyborów organizowanej przez Stowarzyszenie musiał zostać jego członkiem. Jest to, moim zdaniem, zupełnie niepotrzebne, bo ludziom – zwłaszcza tym, którzy opowiadają się za ruchem „spontanicznym” – należy dać luz, tak jak i pozostałym, którzy nie zamierzają działać w Stowarzyszeniu poza pospolitym ruszeniem na czas wyborów. Ta formuła organizacyjna wymagałaby też innych zmian w treści statutu, na przykład dotyczących sposobu obsadzania funkcji koordynatorów gminnych, powiatowych i okręgowych oraz szefów oddziałów wojewódzkich. W obecnym statucie wszystko to jest pomieszane.

Postanowiłem zrobić pierwszy krok w tym kierunku i zainicjować dyskusję nad statutem Stowarzyszenia RKW-RKW na spotkaniu podsumowującym majowe wybory prezydenckie w okręgu 18 w Krakowie, które odbędzie się 29 czerwca 2015 (poniedziałek) o godz. 18 w Klubie „Pod Gruszką” przy ul. Szczepańskiej 1 w Krakowie (zapraszam wszystkich zainteresowanych). Wraz z zaproszeniem na to spotkanie rozesłałem obecny statut Stowarzyszenia RKW-RKW, aby każdy mógł spokojnie zastanowić się nad nim. Wnioski z dyskusji opublikuję w ten sam sposób, co niniejsze uwagi. Mam nadzieję, że trafią na podatny grunt.
Kraków, 27.06.2015
Władysław Tyrański
koordynator RKW Okręgu 18 w Krakowie


Offline JacBiel

  • 1nowy
  • *
  • Wiadomości: 24
  • Reputacja +0/-0
  • Województwo: Łódzkie
Odp: Co dalej ?
« Odpowiedź #5 dnia: Czerwiec 29, 2015, 09:57:11 am »
Dziękuję Krakowowi za głos rozsądku.

W Łodzi struktury bez zmian, hurmem zapisujemy się do stowarzyszenia.

Do zwołania nadzwyczajnego zjazdu stowarzyszenia wystarcza 1/3 głosów, więc nikt nie robi łaski (chociaż dobrze wiedzieć, że p. Targalski też do tego dąży), więc logicznym jest chyba zapisywać się i zreorganizować, jeśli ludzie sobie tego życzą, niż stać z boku i bezproduktywnie hałasować.

Statut przewiduje też rozwiązanie stowarzyszenie :-)
potrzeba 2/3 głosów na walnym.

Pozdrawiam.

Offline Arek299

  • SEJM RKW
  • bywalec
  • *****
  • Wiadomości: 50
  • Reputacja +0/-0
  • Województwo: Łódzkie
Odp: Co dalej ?
« Odpowiedź #6 dnia: Czerwiec 29, 2015, 11:07:08 am »
Według moich informacji w Łodzi z 11 koordynatorów do stowarzyszenia zapisał się jeden.

Stanowisko Solidarnych2010 jest jasne: nie negujemy istnienia i działalności stowarzyszenia RKW-RKW, uważając je za element szerszego ruchu społecznego i licząc na jak najdalszą współpracę. Natomiast wychodzimy z założenia, że RKW z narzuconym gorsetem stowarzyszenia nie ma szans na szeroki, masowy rozwój struktur, co ma szczególne znaczenie w kontekście zbliżających się wyborów.

RKW w formule społecznej działa dalej, rozwija struktury, dysponuje systemem informatycznym i siecią koordynatorów. Wszyscy zgłaszający się wolontariusze kierowani będą do koordynatorów powiatowych/okręgowych, niezależnie od ich przynależności lub braku przynależności do stowarzyszenia. Stowarzyszeniu oferujemy wsparcie i pomoc; w zamian liczymy na przekazywanie wyników do systemu siepoliczymy.pl oraz udział w kwestiach logistycznych związanych z przyjazdem międzynarodowych obserwatorów.

Offline JacBiel

  • 1nowy
  • *
  • Wiadomości: 24
  • Reputacja +0/-0
  • Województwo: Łódzkie
Odp: Co dalej ?
« Odpowiedź #7 dnia: Czerwiec 29, 2015, 12:13:00 pm »
@Arek299

A co miał Pan napisać, skoro pani Stankiewicz, prezes pańskiego stowarzyszenia, jest przeciwko stowarzyszeniu RKW? ale Bóg zapłać i za te dobre słowo.

Rozsyłanie deklaracji trwa dopiero kilka dni, więc poczekajmy ze statystykami :-). W każdym razie odzew w Łodzi uważam za pozytywny i powszechny.

Teraz małe pytanie logiczno-emocjonalne:

„Natomiast wychodzimy z założenia, że RKW z narzuconym gorsetem stowarzyszenia nie ma szans na szeroki, masowy rozwój struktur.(…) RKW w formule społecznej działa dalej, rozwija struktury.”

1. Po pierwsze, dlaczego mówi Pan, że "narzucone". Głosowali za tym koordynatorzy - czyżby negował Pan procedury demokratyczne?
2. Struktury, które postuluje Pan rozwijać, z definicji wymagają sformalizowanej formy - np. stowarzyszenia - a ruch społeczny, znów z definicji, nie posiada struktur.
3. Skoro forma stowarzyszenia jest tak krępującym gorsetem, dlaczego nie rozwiążecie Solidarnych 2010?
4. Czyżby głównym motywem nieudanej akcji "liberum veto" w wykonaniu pp. Orła i Stankiewicz była jakaś dziwna "zazdrość"?


Offline Arek299

  • SEJM RKW
  • bywalec
  • *****
  • Wiadomości: 50
  • Reputacja +0/-0
  • Województwo: Łódzkie
Odp: Co dalej ?
« Odpowiedź #8 dnia: Czerwiec 29, 2015, 12:39:40 pm »
Gorset jest narzucony dobrowolnie przez tę część koordynatorów, która stawiła się w Częstochowie- ok. 80 osób, chociaż ciężko to stwierdzić ze względu na brak protokołu do wglądu. Jeżeli uważają za słuszne stworzyć stowarzyszenie i w nim działać, to ich sprawa. Statut jest mocno restrykcyjny i może odstraszać (np. wyrzucanie członków za 5 miesięcy niepłacenia, zarząd wybierany na 5 lat), dlatego uważam to za gorset założony w dobrej wierze, ale krępujący.

Jeżeli "pozytywny" i powszechny" odzew w Łodzi to jedna osoba zapisana, to pozwolę sobie się z tym nie zgodzić :) Proszę mnie źle nie zrozumieć- naprawdę popieram każde działanie społeczne, ale uważam, że RKW powinno być czymś na wzór obywatelskiego sprzeciwu przeciwko ACTA- masowego, spontanicznego i co najważniejsze skutecznego. Tego nie da się zorganizować odgórnie, mimo najlepszych chęci, co najwyżej można koordynować.

Solidarni2010 nie mają ambicji przekształcenia się w masowy ruch społeczny- mamy określone postulaty i siła rzeczy nie trafią one do wszystkich.

Offline JacBiel

  • 1nowy
  • *
  • Wiadomości: 24
  • Reputacja +0/-0
  • Województwo: Łódzkie
Odp: Co dalej ?
« Odpowiedź #9 dnia: Czerwiec 29, 2015, 01:12:06 pm »
@Arek 299

Pierwsza namacalna korzyść ze stowarzyszeni: bez niczyjej łaski, ani umizgów będziemy zgłaszać członków do komisji obwodowych i mężów zaufania w referendum.

Proszę o ocenę, czy to wpłynie korzystnie, czy destrukcyjnie na działalność ruchu :-)

Podaje Pan nieprawdziwe statystyki. Tylko u mnie w domu jest dwóch członków stowarzyszenia RKW, a na osiedlu ok. 10 :-)
Prosiłem: poczekajmy z konkretami, aż spłyną wypełnione deklaracje.

Proszę wziąć udział w walnym zgromadzeniu, poprę Pański wniosek o niewyrzucanie za niepłacenie składek oraz za skróceniem kadencji zarządu.

Nie ma limitu, co do liczby stowarzyszeń, do których można należeć. Żeby nie było Panu smutno, mogę aplikować na członka wspierającego (sympatyka) do Solidarnych :-)

pozdrawiam i do zobaczenia na zebraniu

Offline Arek299

  • SEJM RKW
  • bywalec
  • *****
  • Wiadomości: 50
  • Reputacja +0/-0
  • Województwo: Łódzkie
Odp: Co dalej ?
« Odpowiedź #10 dnia: Czerwiec 29, 2015, 01:26:30 pm »
Panie Jacku, stowarzyszenie musi istnieć przynajmniej rok, żeby móc zgłaszać członków do komisji (dotyczy referendum). Prawdopodobnie mogą to robić właśnie Solidarni2010, ale muszę poznać więcej szczegółów.
Nie dałbym rady działać w dwóch stowarzyszeniach, życia nie starcza na bieżące, zwykłe sprawy już teraz :) Ale jestem przekonany, że przynajmniej na łódzkim podwórku będziemy współpracować bez problemów.

Offline JacBiel

  • 1nowy
  • *
  • Wiadomości: 24
  • Reputacja +0/-0
  • Województwo: Łódzkie
Odp: Co dalej ?
« Odpowiedź #11 dnia: Czerwiec 29, 2015, 03:24:00 pm »
Art 48

3)   stowarzyszenie lub inna organizacja społeczna, która spełnia następujące warunki:
a) została zarejestrowana lub zgłoszona, zgodnie z obowiązującymi przepisami, nie później niż na rok przed dniem ogłoszenia uchwały lub postanowienia o zarządzeniu referendum,
b) obszar jej działania obejmuje całe terytorium Rzeczypospolitej Polskiej,
c) prowadzi działalność związaną z przedmiotem referendum, a działalność ta mieści się w zakresie jej celów statutowych;
----------
Faktycznie, na wrzesień się spóźniliśmy  :-\

Offline Ali70

  • Mąż Zaufania/ Członek Komisji
  • 1nowy
  • **
  • Wiadomości: 26
  • Reputacja +0/-0
  • Województwo: Mazowieckie
Odp: Co dalej ?
« Odpowiedź #12 dnia: Lipiec 02, 2015, 07:06:14 am »
Może gdzieś popełniam błąd w rozumowaniu - ale uzyskując mandat do reprezentacji od innych kandydatów jako ruch obywatelski mogliśmy do komisji wprowadzić po kilku przedstawicieli naszego Ruchu. Tak było u nas - mając upoważnienia od trzech kandydatów na prezydenta mieliśmy w komisjach po 3 przedstawicieli co wraz z przedstawicielem PiS (w zasadzie nie było konfliktów) pozwalało nam na wybór swojego przewodniczącego czy wice.
Czy jako Stowarzyszenie nadal będziemy mogli dokonywać takiej operacji?

Offline JacBiel

  • 1nowy
  • *
  • Wiadomości: 24
  • Reputacja +0/-0
  • Województwo: Łódzkie
Odp: Co dalej ?
« Odpowiedź #13 dnia: Lipiec 02, 2015, 11:23:04 am »
Tak. Stowarzyszenie będzie dodatkową szansą, zwłaszcza w obwodach, gdzie nikt nie będzie chciał nas zgłaszać.

Offline HannaD

  • Solidarni2010
  • 1nowy
  • **
  • Wiadomości: 14
  • Reputacja +0/-0
  • Województwo: Mazowieckie
Odp: Co dalej ?
« Odpowiedź #14 dnia: Lipiec 04, 2015, 10:52:11 pm »
Stowarzyszenie, które zmierza tak działać to Solidarni2010. składamy odnośne dokumenty.